wiersze

Marcin Orliński


Pułapki

Kto mnoży święta, zwykle nie radzi sobie
z życiem. A ja? Ja także uciekam. Wpadam

w pułapkę pociągów, które wożą mnie z miejsca
na miejsce. Robię setki zdjęć, aby świat

wiedział, że istnieję. Powtarzam: kocham,
kocham. Śmieję się i ten śmiech jest burzą.