WSTĘP | 22B | ELECTRA | GT-TURBO | NA SZCZYCIE | P1 | PROFIL P1 | P1 TEST | PROFIL TURBO/WRX STI/P1 | WRC | WRC HOŁKA | WRXTYPE RA | WRX STI | STI TYPE R | STI TYPE RA |

Konfrontacja na szczycie

    

 

 

 

Subaru UK uważa P1 za najlepszą Imprezę wyprodukowaną do tej pory. Już słyszę jak pytacie: lepszą niż 22B? Zebraliśmy sześć elitarnych Imprez, aby zdecydować raz na zawsze, która jest pierwsza pomiędzy równymi. 

Słowa: Mike Duff, Paul Horrell, 

Zdjęcia: Tom Salt, Matt Harvey.

 

SUBARU IMPREZA: TYPOWO BRYTYJSKI CIOS. OCZYWIŚCIE INNE KRAJE TEZ MAJĄ SWOJE IMPREZY, lecz nie na tak głębokim, emocjonalnym poziomie. Naprawdę to mamy. Jest coś w idei rodzinnej limuzyny - olbrzyma zabójcy, co przemawia do naszej motoryzacyjnej świadomości. Stąd też, choć Impreza walczy osiągami z Mitsubishi Lancer Evo, to społecznie mierzy się z innymi samochodami o wysokich osiągach dla mas, które zawładnęły naszymi sercami: Escort RS2000, Delta Integrale, "rodzinne" Cosworth'y itd.

Niezaprzeczalnie rajdy przyszły z pomocą. Ale nie zapominajmy, że Colin McRae rozpoczął jazdę dla Subaru w nieprawdopodobnie wyglądających limuzynach Legacy. Niewiele zmieniło się z tego image'u. Lecz jest coś szczególnie właściwego w skromnych proporcjach Imprezy, co, połączone z rajdowym błotem i chwałą, stworzyły popularnego bohatera.

Impreza to w równym stopniu klub jak i samochód, bezgranicznie głębokie źródło banału. Po pierwsze, istnieje spora liczba wersji: WRX, STi, 22B, P1. Każda z nich ma swoje groupies, kluby posiadaczy i internetowe strony dyskusyjne. Smutne? Tak. Charakterystyczne dla wszystkich głęboko zakorzenionych społecznie neuroz? Być może. Ale czy coś z tego się liczy? Prawie nie. A jednak, mimo niewątpliwej urody, Imprezy nie są szczególnie zaawansowanym pakietem technicznym. To bardzo rolniczy supersamochód. Zawieszenie to kolumny w każdym końcu, regulowalne nawet młotkiem. (Myślicie, że żartuję? Zobaczcie jak pracuje serwis rajdowy). Transmisja napędu jest nadmiernie wyrafinowana, co sprawia, że jest rolniko-odporna, a czterocylindrowe silniki boxer mogą orać przez cały dzień smarowane błotem w nadmiarze.

Lecz to jest naprawdę supersamochód. Znajdź wąską, wilgotną wiejską drogę, a Impreza okaże się jednym z najszybszych samochodów na całej planecie. Tajemnicą jest dostępność i łatwość z jaką prawie każdy może skorzystać z mocy. Mitsubishi Lancer Evo VI czy Nissan Skyline GT-R również pozwalają na zabawę, obserwując cię uważnie, ale nie sprawia im to przyjemności. Najsprytniejszą sztuczką Imprezy jest to, że pozwala ci wierzyć, że twoje kurczowo zaciśnięte dłonie sprawiają, że poruszasz się szybciej. To pochlebia bez względu na to jak nikły talent posiadasz. Źli kierowcy wyglądają na lepszych, dobrzy na jeszcze doskonalszych.

To pozostawia do rozwiązania kluczowe pytanie zadawane każdej rodzinie samochodów o wysokich osiągach: który jest najlepszy? Klan Imprezy oferuje tak wiele mutacji: nieoficjalnie i oficjalnie importowane, coupe i limuzyna (czy nawet combi), standardowy i zmodyfikowany (wtedy liczy się przez kogo i w jakim stopniu). Subaru UK wydaje się, że znaleźli najlepszą odpowiedź, skromnie przedstawiając P1 na London Motor Show jako najlepszą Imprezę do tej pory. Logicznie będzie więc przetestowanie sześciu z najlepszych imprez i sprawdzenie co jest prawdą.

 

 IMPREZA RB5

Cena: 27 545 funtów
Moc: 240 KM
Osiągi: 145 mil/godz., 5,2 sek. 0-60 mil

Obawiałem się ponownego spotkania z RB5 w tak egzaltowanym towarzystwie. Od kiedy Subaru pokazało prasie T47JOP, zacząłem uważać go za bliskiego przyjaciela. Po prawdzie, moje zauroczenie było tak wielkie, że kiedyś nazwałem ją "najlepszą Imprezą w wersji drogowej, która można obecnie kupić". A naprawdę nie chcę jej zdyskredytować przez te nadmiernie rozdmuchane wstępy.

Uzasadniona obawa? No cóż, RB5 to standardowe UK Turbo z inną plakietką i kołami, następca limitowanej serii sygnowanej przez Colina McRae i bezwstydnie zbijającej kasę na rajdowych powiązaniach. Wystarczająco uczciwe, jeżeli można to zrobić. Subaru mogło, ponieważ choć RB5 wyceniane były na 27 545 funtów (w pokazanej tutaj wersji silnikowej Prodrive), podobne egzemplarze są reklamowane przez spekulantów w cenie ponad 30 000 funtów. Witajcie w świecie Imprezy - obiektu kolekcjonerskiego.

Rajdowa gracja w działaniu i dodatkowo dziwny urok konieczności rozszyfrowywania kryptograficznego rebusu. RB oznacza Richard'a Burns'a, rajdowego asa ery po McRae, a 5 to numer, z którym ściga się on w tym sezonie. Czy nawet bardziej podstawowa statystyka: wytwarzano 444RB5 - nazwa jest numerycznym kalamburem opartym nazwie rajdowego sponsora 555.

 

Mimo obecności dużych chłopaków z satysfakcją mogę powiedzieć, że RB5 nadal zachowuje się jak utalentowany zawodnik. Ten egzemplarz został wyposażony w pakiet Prodrive podnoszący osiągi - aczkolwiek można kupić standardową wersję z 214 KM - który zwiększa moc do 240 KM. Nie na tyle, aby robiło to szczególną różnicę. Największym wrażeniem jest dodatkowy moment obrotowy z okrągłym szczytem przy wartości 258 funtów na stopę, dobrze powyżej standardowych 214 funtów na stopę. I oczywiście bardzo pomocny przy deptaniu na wyjściu z wolniejszych zakrętów. Dodatkowo wszystko dzieje się dzięki ekstremalnie zgrzytającemu wydechowi, odbijającym swoje basowe staccato od jakiejkolwiek płaskiej powierzchni obok której przejeżdżasz.

Oprócz tych jedynymi prawdziwymi zmianami w stosunku do standardowego samochodu jest podpis Burns'a na desce rozdzielczej i wymienione koła i opony: 17 calowe obręcze z lekkich stopów obute w opony Pirelli P Zero w rozmiarze 205/45. Reakcja na sterowanie została wyostrzona a przyczepność powiększyła się do poziomu filcu w połączeniu z rzepem.

Biorąc to wszystko pod uwagę, stosunek mocy do przyczepności najbardziej zbliża się do czystego przywierania. Stąd samochód nie reaguje drastycznie, nawet jeśli zahamujesz gwałtownie w połowie zakrętu, czy nie unosi się niespodziewanie, czy też nie jest bardziej głupi niż normalne Imprezy. Raczej masz ciepłe uczucie prawie nieśmiertelnego bezpieczeństwa.

Choć RB5 nie jest już pewnie najlepszą Impreza na drogi, lecz status niemalże ikony powinien być dobrym wskaźnikiem przyjęcia, jakiego może się spodziewać P1.

 

 IMPREZA WRX STI TYPE R

Cena: około 26 000 funtów
Moc: 280 KM
Osiągi: 150 mil na godz., 4,6 sek. O-60 mil

Dzięki klasycznej grzej na PlayStation zatytułowanej Gran Tourismo postanowiłem po raz pierwszy, aby znaleźć różnice pomiędzy Imprezami na rynek japoński. Dlaczego, głowiłem się, wersja WRX STI IV Pure Sports Coupe była szybsza od WRX Pure Sports Wagon? Dlaczego Type RA ważyło mniej niż Type R? I co w ogóle oznacza to "X" w nazwie WRX? Niestety, zanim doszedłem do jakichkolwiek wniosków, mój mózg eksplodował, brudząc mi koszulę.

Pomimo tego zostałem pewnie poinformowany, że ten akurat samochód - WRX Sti wersja V Type R jest (by powiedzieć wprost) zajebiście dobry. Wyposażono go we wszystko, co istotne jeśli chodzi o zaufanie: kopię rajdowego nadwozia coupe, karbonowe obejmy kolumn zawieszenia z przodu i z tyłu, układ kierowniczy o krótkim przełożeniu, krótko-zestopniowaną skrzynię biegów, wtrysk wody do intercoolera a nawet elektroniczny, zmienny, centralny mechanizm różnicowy. Na deser właściciel Darren Soothill wydał dodatkowe 4000 funtów na kilka znakomicie dobranych modyfikacji: wydech, w pełni regulowane zawieszenie Leda i przednie hamulce Brembo.

Jeśli chodzi o wykop, jest to bez wątpienia najszybsza Impreza w tym teście. Silnik ma taką samą pojemność jak w skromniejszych wersjach - zaledwie 1998 cm3 - ale ponownie rozwiązana centralna elektroniczna jednostka sterująca i wydech i filtr STI (Subaru Technica International - fabryczny dział tuningowy Subaru) podnoszą moc do 280 KM. Soothill dodał nawet bardziej liberalny filtr powietrza i wydech, osiągając (potwierdzone na hamowni) 308 KM.

 

To właśnie moc jest tym, co robi największe wrażenie w STI, większe nawet niż P1. Moment napływa od 1500 obr. wzwyż, lecz nie występuje "opadanie ogona" blisko końca zakresu obrotów tak jak w innych Imprezach, ciąg utrzymuje się dobrze ponad 7000 obrotów. Kiedy już się porusza, wybór biegu wiąże się z decyzją jak szybko chcesz się zbliżyć do odległych obiektów. Wybierz zbyt szybko, dużo za szybko lub nawet tak szybko, że groziłaby za to natychmiastowa sześciomiesięczna dyskwalifikacja.

Mniej dobrą wiadomością - szczególnie dla nerwusów takich jak ja - jest brak ABS-u. System przeciwpoślizgowy nie jest kompatybilny z elektronicznie kontrolowanym centralnym mechanizmem różnicowym i dlatego też go tutaj nie ma. (Rada dla przyszłych kierowców STi - sprawdźcie to przed hamowaniem z szczególnie stromego szczytu). Sam mechanizm różnicowy pozwala na progresywne zamknięcie i zrównoważenie przodu i tyłu, bardziej użyteczne na szutrowych odcinkach specjalnych niż na brytyjskich wiejskich drogach. Pomimo to jest to świetny temat do dyskusji. STi posiada również opracowany na nowo rozdział momentu pomiędzy przednią i tylną oś w stosunku 35/65 zamiast standardowych 40/60, dając większe poczucie prowadzenie wozu z napędem na tył na fragmentach o średniej prędkości. Soothill ocenia, że P1 wkrótce zostanie przeceniony: "za swój zapłaciłem 26 000 funtów z trzyletnią gwarancją".

 

 IMPREZA 22B TYPE UK

Cena: 50 000 funtów
Moc: 280 KM
Osiągi: 150 mil na godz., 4,9 sek. 0-60 mil
.

Ostrzegano mnie przed 22B i jego dzikimi manierami. Był to, najwyraźniej, rasowy supersamochód. Z nadmiarem mocy, z niedostatecznym skokiem zawieszenia był potworem starającym się wyrzucić mnie z drogi przy każdej nadarzającej się sposobności, ze sprzęgłem tak twardym, że mało nie połamało mi nogi i zmianą biegów tak ostrą, że mało co nie pocięło mi ręki. Co więcej, to wszystko działo się naprawdę i pokochałem to mimo wszystko.

Nie znaczy to, że jest to zwykłe 22B. To 22B Type UK, jeden z 16 samochodów, które zostały sprowadzone pół-legalnie przez Subaru UK. Z zewnątrz z pewnością wygląda na Imprezę. Prawda, że łuki zostały przerobione i napompowane, powiększony rozstaw kół oraz dodano spojlery w przypominające noże nierdzewne Stainless, lecz podstawowa forma jest ciągle oczywista. W prowadzeniu nie przypomina żadnej innej Imprezy czy nawet Subaru. Brakuje mu zwinności, sprawności i chęci podążania tam, gdzie go skierujesz. Jest tylko 80mm szerszy od standardowego samochodu, ale wydaje się, że to dużo więcej, głównie za sprawą tendencji do poruszania się jak po szynach wykazywanych przez P-Zero w rozmiarze 235/40 17. No i ten całkowity brak zawieszenia.

Znaczy się, tutaj są sprężyny i tłumiki, lecz zdają się nigdy nic nie robić. Ruch sprężyn jest nikły, gdy wpadasz w dziurę w nawierzchni lub ciężko wpadasz w każdy spadek. Podobnie jak Porsche 911, 22B jest ponad przejmowanie się tym, że brytyjskie warunki cięcia po żywopłotach uniemożliwiają wyprzedzanie po dwa wozy naraz i że spada tempo jazdy. Jeżeli tego jeszcze nie dosyć, sprzęgło jest kompletnie pozbawione manier, potrójna tarcza (by obsłużyć dodatkowy moment) sprawia, że jest ciężkie i szarpiące. Uważaj w ruchu ulicznym - cale dzielą cię od monstrualnie kosztownego skoku.

A jednak kochałem 22B jak dawno straconego brata bilionera o miękkim sercu. Kiedy tylko znajdziesz gładki szeroki odcinek drogi, 22B rozpływa się w gwałtownym i chwalebnym pędzie. Szorstkość zawieszenia zostaje zapomniana, ponieważ dostrzegasz jego dokładność. Kierowanie uspokaja się i zaczyna odczytywać twoje intencje a opony niczym w kosiarce do trawy odkrywają granice przyczepności i przekraczają je. Silnik rozwiercony do 2212 cm3 ma lepszy moment w średnim zakresie obrotów. Moc jest kwestią sporną, wielu uważa, że ma on dobrze ponad 300KM, lecz Klub Subaru Impreza Drivers potwierdza, że na hamowni wyszło 280KM, które podawane są przez Subaru. Czego by nie mówić, gdy się tylko rozpędzi, to kraj jakby się kurczy i w tych niewielu miejscach, gdzie Wielka Brytania jest gładka i pusta, 22B sprawia, że zaczynasz cieszyć się życiem, przekraczając granicę pomiędzy wspaniałym samochodem a supersamochodem.

 

IMPREZA 2000 TURBO

Cena: 20 950
Moc: 215 KM
Osiągi: 143 mile, 6.3 sek. 0-60 mil

"Podstawowy" nie jest właściwym słowem, "zwykły" również nie, no dobra standardowa Impreza turbo UK jest najwolniejszą, najgorzej ogumioną i najbardziej miękko zawieszoną w tym teście, lecz nadal to prawdziwy cukiereczek.

Ryzykując niebezpieczną szczerość, gdybym miał wystarczająco pieniędzy na którąkolwiek z tych pięknych Imprez kupiłbym wersje podstawową i zainwestował nadwyżkę. Naprawdę jest taki dobry, szczególnie w codziennej eksploatacji. Tylko wtedy, gdy będziesz chciał zmierzyć się z którąś z gorętszych Imprez, stracisz na dystansie. Silnik traci zapał powyżej 5500 obrotów z bardzo mało oczywistą korzyścią wynikającą z rozkręcania się do czerwonego zakresu 7000 obrotów. Zawieszenie także wydaje się odrobinę bujane w porównaniu do innych, kiedy naprawdę się je wykorzystuje.

Pod skórą standardowy samochód UK jest rzeczywiście dużo bliższy swoim starszym mniej przystojnym braciom niż można by przypuszczać. Na początek moc. Subaru twierdzi, że jest to 215 KM, ale testy na hamowni oceniają ją na pomiędzy 225 i 230 KM. A, pomijając ustawienie, biegi, zawieszenie (bardziej miękkie i stalowe drążki rozdwojone) i hamulce są wspólne z gorętszymi wersjami.

Dodaj do tego powrót do legendarnej niezawodności i Subaru Impreza Turbo staje się samochodem, który przeżyje ciebie i Twoje wnuki. Takie jest usprawiedliwienie modelu standardowego: jest pożyteczny i wszechstronny. Nie będziesz narzekał na wiejskich drogach, uda ci się przemieścić pasażerów w komfortowych warunkach (bez wytrząsania ich o dach) a nawet dostarczy ci wrażeń przy ostrym przyspieszaniu. Kiedy nie znasz drogi, kiedy jest ciemno i mokro, gdy ciężarówka z lodem przewróciła się na plamie oleju za następnym wzniesieniem, to Impreza Turbo jest w swoim żywiole. I za 20 950 nie znajdziesz (przynajmniej na razie) nic lepszego u swojego najbliższego dealera Subaru.

 

SCOOBYSPORT IMPREZA 2000 TURBO

Cena: 25 563 funty
Moc: (oszacowana): 250 KM
Osiągi: brak informacji

Gorące Imprezy mają swoich fanów jak kluby piłkarskie, każda oddanych wielbicieli ślepych na jej wady i będących strażnikami jej dobrego imienia. Potrzeba kogoś takiego jak Pete Croney, który jest właścicielem Scoobysport, tunerem marki, aby wypowiedzieć oczywiste: "Impreza to dobry samochód, ale zawsze można go ulepszyć".

Aby to udowodnić Pete wziął absolutnie standardowy model Turbo UK i zmodyfikował je do poziomu królestwa mega-Imprez za pomocą wszystkich części jakie ma do zaoferowania. Prawdziwą gwiazdą wśród nich jest zestaw zawieszenia: w pełni regulowane kolumny i sprężyny Leda dookoła.

Na pofalowanych drogach hrabstwa Kent zawieszenie przekonało jury. To jedna z takich dróg, na których nierówności na zakrętach następują w szczególnie bezładnej częstotliwości, każda następna rozpoczyna się zanim poprzednia dobrze się skończyła. Nawet w standardowej Imprezie kumulowałyby się wstrząsy. W tym egzemplarzu każdy wybój czy wgłebienie wybierane są perfekcyjnie w miejscu uderzenia. Mniejsza jest też wstępna podsterowność. Minusem jest ekstremalnie chrupiąca faktura prowadzenia. Jak podkreśla Pete ustawienie może być zmienione przez użytkownika i może zostać zmiękczone. Jeżeli tylko jesteś mięczakiem.

Druga wielką zmianą są hamulce. Standardowe tracą swoje właściwości podczas ostrego użytkowania na torze. Ale nowe cztero-tłoczkowe zaciski i większe tarcze Brembo z przodu zapewniają olbrzymie opóźnienie i wspaniałe wyczucie. Dodatkowo pozostaje ABS ze standardowego wozu jak i zestopniowanie skrzyni uprzyjemniające jazdę po autostradzie.

Pete ocenia, że Subaru utrzyma trzyletnią gwarancje na części niepochodzące od Scoobysport. Z pewnością nie są tanie (1286 funtów za zawieszenie, 1256 funtów za hamulce i mnóstwo innych rzeczy, jeśli tylko masz ochotę), lecz to oznacza, że będziesz mógł zbudować zamówiona Imprezę, wtedy gdy fundusze ci na to pozwolą i będziesz mógł wyróżniać się w tłumie.

 

IMPREZA P1

Cena: 31 000 funtów
Moc: 280 KM
Osiągi: 155 mil na godz., 4,6 sek. 0-60 mil

Jestem naprawdę do niczego, jeśli chodzi o podtrzymywanie napięcia, więc nawet nie próbuję. Nawet pomiędzy tymi turbodoładowanymi talentami, P1 jest bezdyskusyjnym zwycięzcą, nowo koronowanym królem Imprez. I nie tylko dlatego, że jest niewiarygodnie szybki. No dobra, jest niewiarygodnie szybki, lecz nie jest to pies, który zna tylko jedną sztuczkę. Ma dynamikę, jest pożądany i ma naklejkę.

Przepraszam, że się powtarzam, ale Imprezy stały się czymś więcej niż maszynami do pokonywania dystansu. Wśród wtajemniczonych są bardzo modne, bawią się nimi w podobny sposób jak bawi się ubraniami, telefonami komórkowymi czy nawet dziecięcymi wózkami. Ważne jest, by cię widzieli z właściwym modelem.

I chociaż P1 nie sprawi, że inne Imprezy staną się nagle przestarzałe lub coś w tym guście, możesz się założyć, że jest tą, której ludzie najbardziej pragną. To obsesja sezonu. Oczywiście, wszystkie Imprezy są ze sobą blisko spokrewnione, staw z materiałem genetycznym jest bardzo płytki. Geniusz P1 polega na tym, że wybiera on wyłącznie najlepsze części.

Po pierwsze, wygląd. Czterodrzwiowe limuzyny są stylowe w raczej anonimowy sposób, ale z pewnością nie wyróżniają się. Stąd dwudrzwiowe nadwozie naprawdę robi różnice, szczególnie gdy wykończone jest tym samym błękitem co samochody rajdowe. I podobnie jak z STi i 22B o podobnym nadwoziu relatywny brak drzwi (i dwie karbonowe obejmy kolumn zawieszenia) usztywnia je w znaczący sposób. Do tego dochodzą imitujące tytan 17 calowe koła i zaprojektowane przez Peter'a Stevens"a skrzydło. Bojowo wyglądające i odrobinę głodne.

 

Pod spodem nie brakuje konkretnych rzeczy. Silnik to w zasadzie jednostka z STi z wielkim założeniem, że mimo spełnienia wszystkich europejskich norm emisji osiąga on 280 KM. I tak jak STi charakteryzuje go wyrzut energii podobny naprężonej linie bungee, entuzjastyczny i wielkim sercu. Bardzo trudno znaleźć się na złym biegu w P1.

Pora teraz na zawieszenie. Aluminiowe drążki rozdwojone, sprężyny i tłumiki zostały wzięte z katalogu STi, lecz ich rozwój i ustawienie odbyło się za sprawą Prodrive z godnymi odnotowania rezultatami. Podobnie jak z tuningowymi zawieszeniami Leda w STi i pokazowym Scoobysport ma ono niesamowitą zdolność tłumienia wzniesień i wgłębień, odmawiając dobicia nawet przy niemożliwie wysokich prędkościach. Prawdziwą niespodzianką jest to, że P1 porusza się naprawdę dobrze, szczególnie gdy weźmie się pod uwagę zawieszenie dla twardzieli. Z pewnością daleko bardziej delikatny na studzienkach niż 22B czy Nissan Skyline. Żelazna pięść w aksamitnej rękawiczce i dynamiczny obiekt studiów. Jeździliśmy jedynie prawie skończonym prototypem, tak więc ostatecznie samochód może być jeszcze lepszy. (Lub gorszy, jeżeli Prodrive straci wątek, co jest bardzo nieprawdopodobne).

P1 zostanie wyposażony w ABS, będąc jedynym coupe wyposażonym w ten sposób. To oznacza brak ustawialnego centralnego mechanizmu różnicowego czy też spryskiwania intercoolera (pod maską jest tak mało miejsca, że trzeba decydować pomiędzy ABS a spryskiwaczem intercoolera), lecz na jesiennej, angielskiej papce z liści nie mam wątpliwości, co bym wybrał. P1 dostaje również szybki kształt i krótko-zestopniowaną skrzynię biegów innych modeli coupe - to jeśli chodzi o właściwe części.

 

Wynikiem jest samochód, który wydziela pewien rodzaj całkowitej, instynktownej pewności. Zgoda, jeżeli wycelujesz go w kierunku ściany, to z pewnością skończą mu się pomysły (aczkolwiek wyposażony jest, w odróżnieniu od innych coupe, w podwójne poduszki powietrzne). Lecz jeśli chodzi o jazdę po asfalcie, P1 zaspokaja wszystkie potrzeby.

Nie ma czegoś takiego jak zła turbodoładowana Impreza. Poświęć im jeden dzień i drogę, dla której są stworzone, a będą zdolne do rysowania okręgów wokół supersamochodów kosztujących dziesięć razy tyle. W tej chwili, P1 jest najlepsze z nich wszystkich.